Biznesowe podejście do nauki języków

Dziękujemy za cierpliwość w oczekiwaniu na kolejne posty. Chwilowo zatrzymały nas sprawy zawodowe, ale wracamy pełni energii i fantastycznych pomysłów, wyposażeni w sprawdzające się patenty na skuteczne uczenie się języków obcych. 

Niniejszym ogłaszamy rozpoczęcie nowej serii postów, które, wykorzystując narzędzia biznesowe, pozwolą Wam wybrać optymalne dla Was metody nauki. 

Proces uczenia się, to oczywiście głównie wysiłek myślowy, ale wiecie zapewne,że na niewiele zda się jakikolwiek wysiłek, jeśli będzie źle zaplanowany, nieusystematyzowany i  bezcelowy.

Sporo mówi się o motywacji, i tym, jak trudno ją utrzymać. Podkreśla się rolę małych kroków, informacji zwrotnej, zaangażowania, które można osiągnąć tylko grą i zabawą. O ile nie zgadzam się z ostatnim stwierdzeniem, co do poprzedzających je nie mam wątpliwości. Są ważne, ale nie można zapominać o bardzo istotnym fakcie. Motywacja musi być dobrze określona, musimy wiedzieć dlaczego tak naprawdę się uczymy, co chcemy osiągnąć. Istota naszej motywacji często jest bagatelizowan, a cel, który powinniśmy sobie wyznaczyć, jest spłaszczony, niedookreślony, niezoptymalizowany i przede wszystkim nieprawdziwy. Bardzo często wydaje nam się, że naszym celem jest poziom językowy, certyfikat, znajomość słownictwa biznesowego itp. Ale tak naprawdę nie to powinno być naszym celem, ale raczej to, co te umiejętności niosą ze sobą. 

Jeszcze częściej niestety stawiamy sobie poprzeczkę za wysoko, za nisko lub w zupełnie niewłaściwym miejscu, nie potrafiąc określić tego, co chcemy osiągnąć.

Tu z pomocą przyjdą nam narzędzia biznesowe: narzędzia do analizy naszych silnych i słabych stron, matryce celów długo- i krótkoterminowych, zasada pareto i wiele innych. Brzmi sztywno, korporacyjne i nieprzyjemnie? Nic bardziej mylnego. Umiejętność zarządzania sobą, swoimi miękkimi i twardymi kompetencjami jest niezwykle ważna w codziennym życiu, tym samym w nauce języków. Narzędzia te pomogą Wam opracować i wybrać optymalne dla Was modele absorpcji. Będzie szalenie ciekawie, obiecujemy.

Kilka pomysłów zaczerpniemy z "The Decision Book", resztę z powszechnych praktyk biznesowych. Zainteresowanym polecamy lekturę, a my bierzemy się za kolejnego posta! 

Do dzieła!


0 komentarze:

Prześlij komentarz