Rola świadomości i wysiłku w procesie uczenia się

Dziś trochę filozoficznie wracam do tematu wysiłku, jaki trzeba włożyć w naukę języków. Wysiłek ten nie polega jedynie na tym, że trzeba poświęcić czas i zaplanować go, ale głównie na tym, że trzeba się mocno skoncentrować, wyciszyć i skierować uwagę i świadomość w jeden punkt. To jest prawdziwy wysiłek fizyczny. Po pracy umysłowej jesteśmy zazwyczaj bardzo zmęczeni, co wynika z faktu, że nasz mózg pracował na wysokich obrotach w skupieniu i jak każdy organ czy mięsień, po prostu się zmęczył, bo zużył sporo energii. 

Wizja takiego zmęczenia nie zachęca do wysiłku i dlatego tak niechętnie do niego podchodzimy. Dodatkowo dzisiejszy świat nie sprzyja wyciszeniu, koncentracji i uważności: impulsy i bodźce atakują nas z każdej strony, a wyciszenie oraz skupienie stają się nie lada wyzwaniem, które trzeba praktykować, by udało się je osiągnąć. Przez to koncentracja staje się jeszcze trudniejsza i bardziej męcząca. 


A jednak - opłaca się. Skupienie sprzyja wysokiemu stopniowi świadomości i lepszemu przyswajaniu oraz analizie informacji. A co raz zostanie dobrze przyswojone, zostaje na dłużej, ergo, nie tracimy czasu na ponowne analizowanie rozumienie, przyswajanie i procesowanie. Świadomość pozwala zrozumieć, zbudować sensowne dla nas kolokacje (bardzo indywidualne, np. logiczne vs. emocjonalne) i zasymilować informacje i po prostu zapamiętać je. Gdy coś rozumiemy, jest dla nas logiczne, oczywiste, nie musimy zmagać się z pamięcią by to odtworzyć, bo stało się to dla nas naturalne i po prostu to wiemy. Tak działa świadomość. A że wymaga trochę pracy... co z tego? 

Aby efektywnie uczyć się języków musimy zmienić wiele w sobie i przyznać, że wysiłek jest częścią naszego życia, ale wcale nie jest niczym złym. Nie można tylko leżeć i pachnieć ;-), bo to w sumie nudne jest, trzeba działać, do czego Was serdecznie zachęcam.

0 komentarze:

Prześlij komentarz