Internet a pamięć - jak Google wpływa na nasz mózg

Te wszystkie Internety

Dziś post z jednej z moich ulubionych kategorii - neurodydaktyki ;-). Temat szalenie ciekawy - wpływ, jaki ma Internet na naszą pamięć i zachowania związanie z przywoływaniem informacji.

Inspiracją do tego postu był artykuł Using the Internet to access information inflates future use of the Internet to access other information, opublikowany w czasopiśmie naukowym Memory.

Zachęcam Was do przejrzenia szczegółów badania osobiście, ale przedstawię Wam pokrótce podstawowe założenia. Badanie analizowało to, jak bardzo używanie Internetu do wyszukiwania informacji wpływa na powtórzenie tego zachowania w przyszłości.

Internet, pamięć, google, nauka języków
Źródło:pixabay.com

Eksperyment 1

Przeprowadzono dwa eksperymenty, podczas których jednej grupie badanych kazano używać Google do sprawdzenia odpowiedzi testowych nawet, jeśli je znali; drugiej grupie kazano odpowiadać na pytania z pamięci. Eksperyment powtórzono, dając tym razem obu grupom opcję użycia Google do sprawdzenia informacji. Grupa, która przy pierwszej próbie korzystała  Internetu, chętniej posiłkowała się nim również podczas drugiej próby. 

Przeprowadzono również wariant eksperymentu, w którym  w pierwszej próbie uczestnicy w jednej grupie mogli korzystać z Google, a komputer był przed nimi. W drugiej grupie odpowiadano z pamięci przy pierwszej próbie. 

W drugiej próbie uczestnicy musieli podejść do komputera (podnieść się z wygodnej kanapy) lub mogli użyć iPoda Touch pierwszej generacji (niewygodny w użytkowaniu z dzisiejszej perspektywy). Wynik tego eksperymentu był taki sam jak poprzedniego, chociaż skłonność do korzystania z Internetu w sytuacji wymagającej wysiłku była niższa.

Eksperyment 2

Kolejny eksperyment przebiegał podobnie jak Eksperyment 1, tyle, że uczestnikom kazano mierzyć czas, pomiędzy usłyszeniem pytania, a podjęciem decyzji o skorzystaniu z Google do znalezienia odpowiedzi. Jak nietrudno się domyślić, czas do podjęcia decyzji o skorzystaniu z Internetu był niższy dla grupy, która pierwotnie korzystała z pomocy Google.

I co to wszystko znaczy?

Badanie nie tyle analizuje bezpośredni wpływ Internetu na naszą pamięć, co na zachowania związanie z zapamiętywaniem i przywoływaniem informacji. Porusza istotne kwestie: dziś Internet służy nam jako partner w pamięci transaktywnej (to rodzaj połączonej pamięci zbiorczej, często spotykany w rodzinach i związkach, wynikający z bliskich relacji, więcej naukowych informacji znajdziecie tutaj). Zamiast pamiętać informacje i przechowywać je na naszym wewnętrznym dysku, pamiętamy gdzie ich szukać. Jest to forma kognitywnego odciążenia. Ilość informacji, jaką jesteśmy codziennie bombardowani sprawia, że czujemy się przytłoczeni jej nadmiarem (ang.: information overload). Nic dziwnego, że uciekamy od tego obciążenia.

Internet a języki

Nie zdziwi Was zapewne, jeśli powiem, że języków trzeba się uczyć z wykorzystaniem własnej pamięci. O ile w procesie nauki możemy, a nawet powinniśmy, wspomagać się np. Google, to tylko po to, by wszelkie informacje skuteczniej trafiły do naszej pamięci długotrwałej. Dzięki nauce języków wyćwiczymy nasz mózg, by nie musiał non-stop odwoływać się do treści Internetu.

Absolutnie warto rozgraniczyć te informacje, które możemy sobie odpuścić, a które powinniśmy mieć na zawołanie dostępne w naszej głowie.

Pamiętajmy, że w komunikacji liczy się wiele czynników - szybkość reakcji, język ciała, ton głosu. Jeżeli jesteśmy w stanie szybko, własnymi siłami odpowiedzieć i przekazać informację zwrotną, komunikacja jest naturalna i skuteczniejsza. Posiłkując się Internetem tracimy czas i tym samym wartość natychmiastowej interakcji. Google jest super, ale nasz mózg potrzebuje stałego ćwiczenia.

A Wy jak bardzo polegacie na Internecie na co dzień? Piszcie w komentarzach! Pozdrawiam!

0 komentarze:

Prześlij komentarz