Dziś, wbrew pozorom i tytułowi nie zabieram Cię do przedszkola, ale ku bardzo skutecznej metodzie uczenia się. Metodą, którą chcę Ci dzisiaj zaproponować, jako niezwykle efektywny sposób przyswajania treści językowych, jest tworzenie swoich własnych materiałów językowych, techniką wyklejanek. 


slowlingo, nauka języków, jak się uczyć, wyklejanki

Nawiązując do poprzedniego postu, dotyczącego infografik i ich zastosowania w uczeniu się języków, dziś chcę przedstawić Ci coś podobnego. Wyklejanki w podobny sposób pozwalają tworzyć treść, którą łatwiej przyswoić. W przeciwieństwie jednak do infografiki, wyklejanki należy zawsze zrobić w 100% samodzielnie.

Co to takiego, ta wyklejanka?

Już kilkukrotnie padło słowo wyklejanka, ale nie do końca przedstawiłam, czym ona tak naprawdę jest. Pod pojęciem wyklejanki rozumiem własnoręcznie przygotowane - wyklejone - materiały do nauki języków. Interesujące Cię treści tworzysz w taki sposób w jaki chcesz i w takiej konfiguracji w jakiej Ci wygodnie. Wyklejać możesz w zeszycie, bloku lub innym dowolnym narzędziu biurowym/plastycznym, z którego lubisz się uczyć. Tak naprawdę tworzysz własny podręcznik do nauki języka, składający się z tych elementów wizualnych i graficznych, które Tobie odpowiadają i w takim układzie graficznym, który jest dla Ciebie czytelny i przyjemny. 

Co daje robienie materiałów samemu? 

#1
Po pierwsze wybierasz to co Cię interesuje, jeżeli chodzi o zakres tematyczny, czy graficzny. Dodatkowo wybierasz te rzeczy, które są Ci akurat potrzebne. Zazwyczaj wiesz, Czy potrzebujesz nauczyć się takiego czy innego słownictwa, takich czy innych zwrotów. Jesteś w stanie samodzielnie je przygotować. 

#2
Kolejnym bardzo ważnym aspektem przygotowania własnych materiałów jest etap poszukiwania. Ten etap bardzo angażuje, wzbudza ciekawość i przygotowuje mózg do procesowania treści, które później będziesz internalizować i wprowadzać do pamięci, czyli po prostu zapamiętywać. 

Załóżmy, że interesujesz się modą. Wyszukujesz zatem w różnego rodzaju katalogach, gazetach i czasopismach te reprezentacje graficzne oraz obrazy, które odzwierciedlają to, czego chcesz się nauczyć. Mogą to być kroje sukienek, fasony butów, czy modele torebek. A jeżeli interesuje cię motoryzacja, to z pewnością najchętniej wyszukasz elementy budowy samochodów czy innych pojazdów. Nie tylko obracasz się w kręgu swoich zainteresowań, prowadzisz badania nad tym co cię naprawdę naprawdę pasjonuje,  ale przede wszystkim dzięki temu nie masz wrażenia, że tracisz czas na naukę rzeczy, których nie możesz (lub nie chcesz) od razu wykorzystać.

#3
Następnym bardzo ważnym aspektem tworzenia własnych wyklejanek, o którym wspomniałam wcześniej, jest indywidualny układ - twoja własna konfiguracja tych materiałów. Przypomina to trochę proces tworzenia mapy myśli. Mapa myśli charakteryzuje się tym, że odzwierciedla osobliwy sposób myślenia i postrzegania rzeczywistości danej osoby. Rysujesz odnogi i rozgałęzienia pomysłów, w taki sposób, w jaki naturalnie postrzega je twój mózg. Dzięki temu nie musisz zastanawiać się co gdzie jest, bo intuicyjnie wiesz, gdzie szukać danej informacji na mapie. Nawet jeżeli jakaś informacja ci ucieknie, zapomnisz jak dane słowo się nazywało, będziesz w stanie szybko, w naturalny sposób odnaleźć to na twojej mapie myśli. To samo będzie miało przełożenie na materiały językowe które stworzysz.

#4
Nie muszę chyba bardzo przekonywać Cię także do tego, że praca twórcza, jakakolwiek, sprzyja uczeniu się. Dzięki niej tworzą się silniejsze połączenia neuronowe i informacje są lepiej zapamiętywane. Nosi to prawie znamiona rękodzieła...


Wspaniałe w tej metodzie jest także to, że możesz stosować ten trik nie tylko do nauki słówek, ale również pokazywać gramatykę. Czasowniki, struktury, zależności czy tryby - to wszystko można odpowiednio odzwierciedlić obrazami oraz połączeniami między nimi. W tej kwestii wchodzimy w sferę działania metody wizualnej, o której nagrałam serię filmów, możecie je znaleźć tutaj.

Zastanawiasz się jak to może wyglądać w praktyce? Zerknijcie proszę poniżej na zdjęcia publikowane przez Natalię z Włoskielove. Natalia pokazuje jak uczyć języka włoskiego, ale nie tylko. Tutaj sama uczy się języka tureckiego zwarcie jak pomysłowo wykorzystała wyklejanki.



W związku z tym wszystkim powyżej, mam dla ciebie super ważne zadanie. Przygotuj swoją własną wyklejankę tematyczną. Temat – może być dowolny. Ważne żeby oddawał to, co Cię pasjonuję i fascynuje, i żebyś włożył lub włożyła w to całe językowe serce. Następnie zrób zdjęcie, wrzuć je do sieci a link do niego wklej w komentarzu. 

Gotowi?
Zapraszam Cię dzisiaj na post z serii którą chciałabym nazwać Patent językowe. Będę opisywać nie do końca oczywiste sposoby i materiały, z których możesz uczyć się różnych języków obcych. Wcześniej w tej serii mogłyby także znaleźć się chociażby Pięć sposobów na to jak się rozgadać, wykorzystanie metody Pomodoro do nauki języków, czy efektywne wykorzystanie czasu niskiej jakości.

slowlingo, infografiki językowe, nauka języków, język obcy

Dlaczego infografika?

Najprawdopodobniej świetnie znasz infografiki. To połączenie obrazu, treści oraz danych. Po co Ci tym mówię, przecież to oczywiste? Chcę Ci dzisiaj opowiedzieć o tym, jak można stosować infografiki do uczenia się języków. To doskonałe narzędzie do przyswajania słownictwa, ćwiczenia mówienia i po prostu zdobywania wiedzy.

Infografiki genialnie nadają się do uczenia się języka, ponieważ zawierają słownictwo tematyczne, ale jednocześnie często jest to podstawowe, bardzo istotne słownictwo. Na zaawansowanych poziomach i przy konkretnych tematach dostarczają również cennego słownictwa z wybranego zakresu, czy specjalizacji. No i informacje. Dzięki infografikom otrzymujesz na tacy od razu treść, którą możesz wypełnić Twoje wypowiedzi i dyskusje.

Jak stosować infografikę w nauce języków? 

slowlingo, inforgrafka, narzędzie, metoda

To bardzo proste. Przejrzyj opisane poniżej kroki:

#1
Zacznij od interesującego tematu. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę dany temat i słowo infografika, najlepiej w języku, którego chcesz się uczyć. Jeśli jeszcze nie znasz tego języka lub dopiero zaczynasz się go uczyć i słownictwo czy określenie danego zagadnienia jest Ci obce, sprawdź je najpierw po prostu słowniku.
Zobacz powyższy przykład dla włoskiego ↑↑↑.

#2
W kolejnym kroku przejrzyj różne dostępne infografiki. Zazwyczaj wszystkie są dosyć dobrej jakości, ale nie musi tak być. Wybierz tę, która do ciebie przemawia wizualnie, i która w Twojej ocenie na dany moment ma najciekawsze słownictwo, dane, czy też po prostu szatę graficzną. 

#3
Następnie wydrukuj sobie koniecznie wybraną infografikę. Idealnie byłoby zrobić to w kolorze, żeby móc w pełni korzystać się z tego narzędzia. Jeśli jednak nie masz takiej możliwości, to wydrukuj ją po prostu w odcieniach szarości, a konkretne elementy możesz zaznaczyć kolorowymi pisakami na swoje czarno białe kopii.

#4
Teraz zastanów się, które z informacji widocznych na Twojej infografice są kluczowe. Jakie słowa są tam wyrażone? Czy znasz te wszystkie zwroty? Jeśli nie, koniecznie sprawdźcie je słowniku.

#5
Następnym krokiem jest opowiedzenie sobie tego, co jest przedstawione na infografice. Opowiedz sobie to wszystko, zerkając na grafikę i wskazując dane, o których mówisz tak, jakbyś prezentował/a informacje szerszej publiczności. Powtórz to kilka razy, aż uda Ci się z grubsza zapamiętać i słownictwo i konkretne fakty.

#6
Przedostatnim etapem ćwiczenia jest przedstawienie informacji zawartych na infografice już bez często posiłkowania się nią. Znasz już słownictwo i wiesz o czym możesz nim opowiadać.

#7
Ostatni krok to powtarzanie. Wróć do tej grafiki, słownictwa i danych po kolejnych 2, potem 5, dalej 9, a następnie około 20 dniach. Sprawdź czy wciąż pamiętasz. Jeśli nie, powtarzaj aż zapamiętasz i zwiększ częstotliwość powtarzania.

O poziom wyżej

Jeśli jesteś bardziej zaawansowany/a lub chcesz się trochę bardziej wysilić, polecam wyszukiwanie infografik w języku polskim i tłumaczenie jej na język docelowy. 

Innym ćwiczeniem może być tworzenie infografiki samemu. Możesz to zrobić w różnych programach (np. Canva czy Crello) Możesz także po prostu stworzyć własną infografikę na zasadzie wyklejanki. Albo możesz wykorzystać gotowe szablony, jak ten poniżej. Pamiętaj, że te materiały, które stworzysz własnoręcznie mają dla Twojego mózgu większą wartość.



Serdecznie i gorąco Cie zachęcam, do wypełnienia Twojej osobistej infografiki językowej. Możesz ją pobrać (kliknij tutaj), wydrukować i uzupełnić dowolnie!



slowlingo, nauka języków


Chętnie także poznam Twoją twórczość. Gdy wypełnisz Twoją grafikę podziel się nią i prześlij do mnie!

Skąd się wzięła Głowa do liczb?

Mogę śmiało powiedzieć, że lektura tej książki w oryginale kilka lat temu przyczyniła się do ukierunkowania mnie w stronę strategii uczenia się, jako głównej ścieżki zawodowej. W 2014 roku wzięłam udział w kursie dr Barbary Oakley i wtedy też przeczytam "A Mind for Numbers" po raz pierwszy. Z jednej strony książka omawiała wiele rzeczy, które podświadomie czułam i stosowałam w nauczaniu, a jednocześnie doskonale zebrała wszystkie wątki w spójną całość. Od tamtej pory praktykowałam przedstawione w niej założenia i przekazywałam wiedzę dalej. 

Po latach wróciłam do tej pozycji ponownie, tym razem ją w języku polskim. Na mojej liście "do przeczytania" była od dawna, jednak ze względu na fakt, że już ją wcześniej czytałam miała dość niski priorytet. 

Jednakże ostatnie zamieszanie spowodowane wydaniem polskiej propozycji o metodach uczenia się, "Włam się do mózgu" Radka Kotarskiego (recenzje znajdziesz tutaj) sprawiło, że postanowiłam już teraz odświeżyć wiedzę i przybliżyć Wam "Głowę do liczb", jak głosi polskie tłumaczenie tytułu.

Niech nie zwiedzie Was tytuł. Książka co prawda skupia się na nauce przedmiotów ścisłych, głównie  matematyki, ale prezentuje ogólne strategie uczenia się, jakie są skuteczne z punktu widzenia mózgu. Z powodzeniem można zastosować je w nauce czegokolwiek, szczególnie języków obcych.  


slowlingo, głowa do liczb, jak się uczyć, skuteczna nauka, język obcy

Głowa do liczb - więcej niż spis treści 

"Głowa do liczb" jest w mojej ocenie książką wyjątkową. Nie dlatego, że prezentuje jakieś fenomenalne, nowe i wcześniej nieznane sposoby na efektywną naukę języka. Ta książka wyróżnia się, ponieważ w genialnym sposób syntezuje rożne informacje i w bardzo płynnie podchodzi do opisywanych zagadnień. Doskonale pokazuje zależności pomiędzy rożnymi trikami. Autorka zgrabnie przeplata cechy mózgu i to, jak lubi się uczyć, z przykładami z życia praktyków. 

Mimo, iż w książce omawianych jest bardzo wiele metod, wtóruje im jedna myśl przewodnia. Tą myślą jest zmiana sposobu postrzegania nauki i uczenia się. Kluczem do skutecznej nauki jest bowiem podejście do procesu. Dla mnie ta mieszanka - informacji naukowych i praktycznych - ma idealne proporcje. Co więcej, w każdym rozdziale zaproponowane są ćwiczenia, odzwierciedlające daną technikę. Można na własnej skórze odczuć i odkryć, jak ta metoda działa. 

Niezwykle ważnym elementem w tej książce jest także wprowadzenie do technik zarządzania czasem i unikania prokrastynacji - wielkiego wroga efektywności. Te tematy nie są stricte powiązane z samym uczeniem się, ale odnoszą się do zachowań mózgu w kwestii wykonywania nieprzyjemnych zadań. Nie czarujmy się - nauka bywa często postrzegana jako zło konieczne, które nasz mózg chętnie zamknąłby w małej szufladce gdzieś daleko, daleko od teraźniejszości. "Głowa co liczb" wprowadza strategie radzenia sobie z wiecznym odkładaniem na później. I to w moim odczuciu jest ogromna zaleta tej książki. Jej kompleksowość pozwala spojrzeć na uczenie się jak na fascynujący, wymagający, ale jakże satysfakcjonujący projekt, dodający pikanterii naszemu życiu. Sama uwierzyłam, że mogłabym nieźle radzić sobie z matematyką, z którą obecnie się nie lubimy.

Co takiego ma w sobie "Głowa do liczb"? Jakie zagadnienia poruszane są w książce? Najważniejsze to:
  • Rola czasu w procesie uczenia się,
  • Testowanie się i powtórki,
  • Iluzje uczenia się - czego nie robić,
  • Synteza informacji i skupienie,
  • Unikanie rozpraszaczy i zarządzanie czasem. 

Czy warto przeczytać tę książkę? 

Z całych sił krzyczę: TAK! Według mnie to jedna z najlepiej opracowanych pozycji, jeśli chodzi przedstawiane  treści, sposób prezentacji - prosty, ale nie banalny język komunikacji.

Jedyne, co mogłabym zarzucić tej publikacji to jej szata graficzna. O ile okładka jest bardzo pomysłowa i wspaniale oddaje ideę "Głowy do liczb", o tyle wnętrze wystawia na próbę miłośników ciekawego i jednolitego layout'u (ang. - układ), a przeciwników Times New RomanTym nie mniej, zdecydowanie polecam tę lekturę każdemu.


slowlingo, głowa do liczb, jak się uczyć, skuteczna nauka, język obcy

Głowa do liczb a inne książki

Na to porównanie czekają na pewno wszyscy, którzy czytali moją recenzję "Włam się do mózgu". Jeżeli jednak spodziewacie się, że jednoznacznie powiem "wybierzcie tę jedną jedyną książkę", to muszę Was rozczarować. Żadna nie jest lepsza, są po prostu inne. 

Warto czytać wiele źródeł. Każde spojrzy na temat z innej perspektywy, dostarczając nie tylko cennego wkładu, który nasz mózg lepiej przyswoi, ale także świeżego spojrzenia. Gdybym miała jednak polecić, co przeczytać najpierw, to zdecydowanie wskażę "Głowę do liczb" jako podstawę, a "Włam się do mózgu" jako uzupełnienie.

Podobnie sprawa się ma z polecaną przeze mnie wielokrotnie "Brain Rules". Dla mnie genialna książka, ale zdaję sobie sprawę, że naukowe podejście do tematu może przytłaczać, dlatego zasugerowałabym ją także jako uzupełnienie.

Pod postem o "Włam się do mózgu" pojawiło się ostatnio pytanie, czy poza "Głową do liczb" polecam coś jeszcze w języku polskim. Ostatnio wertowałam książkę "Myśleć efektywnie" autorstwa Arta Markmana i ona wydaje się mieć podobny wydźwięk do "głowy". Nie czytałam jej jednak jeszcze, więc póki co, to tylko czyste spekulacje.

---

A czy Wy czytaliście te książki? Jakie są Wasze wrażenia i przemyślenia?

Po prawie miesięcznej przerwie w pisaniu wracam z nowymi tekstami. Zapraszam serdecznie na najnowszy wpis.

Webinar dla pasjonatów skutecznej nauki języków

W piątek 12 stycznia 2018 odbył się webinar dotyczący zasad skutecznej nauki języków. Ponad setka uczestników miała możliwość skonfrontować skuteczne metody uczenia ze swoimi zwyczajami i praktykami. Poznali 10 podstawowych, ogólnych zasad, które sprawiają, że uczony materiał zostaje w pamięci, a czas poświęcony na naukę nie idzie na marne.

jak się uczyć języków, skuteczna nauka, język obcy, slowlingo

Oprócz omawianych 10 podstawowych zasad uczestnicy webinaru mieli możliwość usłyszeć odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Mogli je zadać podczas zapisu na webinar. Wśród najpopularniejszych pytań były te o motywację do nauki oraz jak rozpocząć po przerwie. Pokazuje to jak ważne w nauczaniu języków są elementy cochingowe, które pomagają znaleźć w sobie siłę do działania. 

Inne pytania dotyczące konkretnych problemów poruszały m.in. naukę mówienia samemu oraz przełamanie bariery wypowiedzi czy sposoby na pisanie. Oba te tematy poruszyłam już wcześniej na blogu, zachęcam Was zatem serdecznie do lektury tutaj oraz tutaj.

Magiczny sposób na naukę języków

Głównym przesłaniem webinaru było to, że nie istnieje żaden magiczny sposób na naukę. Po prostu trzeba przysiąść, zebrać się w sobie i stosować takie triki pamięciowe, które lubi nasz mózg. To o nich opowiadałam podczas webinaru. Skupiłam się na tym, dlaczego nauka wymaga czasu i jak ugryźć zarządzanie nim. 

Zaznaczyłam także jaki sposób nauki działa, a jakie techniki jedynie tworzą iluzję uczenia się. Zwróciłam również uwagę na rolę testów w procesie uczenia się. Wcześniej pisałam o tym także tutaj.

Jeżeli nie udało Ci się uczestniczyć w webinarze, nie martw się. Za kilka tygodni zorganizuję kolejne wydarzenie o podobnym charakterze. Tym czasem zachęcam do lektury bloga oraz do zapisu na newsletter (na pasku po prawej ⇒), który zawsze na czas poinformuje Cię i przypomni o nadchodzących wydarzeniach.


Obejrzyj krótką prezentację, podsumowującą webinar.




Do zobaczenia w kolejnym tekście.