Minimalizm w nauce języków, nie tylko moda

Minimalizm jest... 


...modny. Nie od dziś, nie od wczoraj. Minimalizm towarzyszy nam od wieków. Minimalizm jest slow... 

Minimalizm zakłada, między innymi, umiar w posiadaniu i ograniczenie naszych dóbr do rzeczy niezbędnych, uniwersalnych i użytecznych. Wszystko po to, by nie zaśmiecać naszego metaforycznego podwórka. Czy zatem minimalizm oznacza powstrzymanie się od kupna kolejnej podobnej torebki, pary butów czy figurki bohatera akcji z limitowanej edycji do kolekcji? Owszem, ale nie tylko!


nauka języków, minimalizm, jak się uczyć
Źródło:pixabay.com

Minimalizm a nauka języków

Minimalizm w nauce języków powinien funkcjonować na kilku płaszczyznach.  

  1. Minimalizm w życiu. Gdy w naszym życiu panuje porządek i spokój, a naszych myśli nie zaprzątają kwestie zbędne, jak np. porządkowe
    "gdzie ja położyłam ten kupon lotto...?", "znów muszę sprzątać ten zagracony garaż..."  etc, etc.
    możemy spokojniej i świadomiej podejść do nauki języków. Możemy poświecić 100% naszej uwagi.

  2. Minimalizm w otoczeniu. Gdy się uczymy, miejsce  w którym przebywamy powinno być uporządkowane i ubogie w zbędne przedmioty. Podobnie jak w życiu. Taka niezagracona przestrzeń pomaga utrzymać koncentrację, a tym samym nauka jest efektywniejsza. Stwórz jedno komfortowe miejsce, które jest przyjemne i relaksujące. Tam trzymaj uporządkowane materiały do nauki.
    Często nasze indywidualne preferencje w nauce języków i modele absorpcji wymagają zastosowania różnych narzędzi, metod i zasobów. Może powstać z tego galimatias i mętlik. W takich sytuacjach koniecznie trzeba mocno uporządkować wszystkie dostępne zasoby. Jeżeli korzystamy z podręczników, magazynów i gazet, fiszek, zeszytów, kolorowych karteczek i zakreślaczy nie ma innej opcji jak porządek! Osobiście trzymam część z tych rzeczy w teczkach. Na jednej półce mieszczę aktualne materiały do nauki dwóch języków (słownik, podręcznik, gramatykę, ćwiczenia, moje notatki). Całą resztę materiałów (a trochę ich jest) trzymam w szafie, gdzie nie zaprzątają moich oczu ani myśli.

  3. Minimalizm w zasobach do nauki. W dzisiejszych czasach bardzo łatwo utrzymać minimalizm w zasobach do nauki. W jednym elektronicznym urządzeniu możesz mieć wszystko: materiały per se, słowniki, aplikacje do ćwiczeń dające natychmiastową informację zwrotną, narzędzia do kontaktu z lektorem, native speakerem etc. zasoby audio i video, które jak nigdy wcześniej ułatwiają naukę i udostępniają język obcy. To wszystko jest na wyciągnięcie ręki, o ile lubisz e-learning. A nawet jeśli nie przepadasz za elektronicznym podaniem podręcznikowych treści, to i tak zapewne chętnie skorzystasz choćby ze słownika online, czy z zainteresowaniem obejrzysz śmieszny filmik na YouTube. Ale uwaga! Tu także trzeba zachować minimalizm i umiar, szczególnie w przypadku korzystania z social media ;-).

Podsumowując 

Minimalizm jest zdrowy, korzystny i w rytmie slow. Zachęcam Was serdecznie do odświeżenia wpisu z serii Artykułowe Love z marca, w którym polecałam artykuł o minimalizmie właśnie. Znajdziecie go tutaj.
A poniżej sponsor dzisiejszego postu: moja szafa z "całą resztą do nauki języków". To panujący tam nieład twórczy zainspirował ten post oraz porządki. Sukcesywnie wyprzedaję pieczołowicie i przez lata zbierane słowniki i kupione okazyjnie podręczniki. Jeśli jesteście zainteresowani przygarnięciem, dajcie znać!




0 komentarze:

Prześlij komentarz