Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnione. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyróżnione. Pokaż wszystkie posty

Nauka dorosłych - moja i nie moja

Kilka tygodni temu podzieliłam się z Tobą moimi problemami z nauką języków ogólnie oraz z problemami uczenia się dorosłych konkretnie na przypadku języka niderlandzkiego.

Dziś zapraszam Cię na przejażdżkę po różnych trudnościach z nauką języków jakie ogólnie towarzyszą dorosłym. Odpowiem dziś na pytanie skąd się biorą i jak można sobie z nimi radzić. Zapraszam serdecznie.

Problemy w uczeniu się języków dorosłych

Trudności w uczeniu się języków można podzielić na dwie grupy czynników. Pierwsza z nich dotyczy tego, co nazwałam "efektem dorosłego życia", a druga czynników biologiczno-fizjologicznych.


slowlingo, nauka języków, jak się uczyć, angielski, niemiecki, hiszpański

Dlaczego on(a) tak czepia się mojej wymowy?

Jeśli podczas nauki języka nigdy nie padło w Twojej głowie to pytanie, to:

a) albo miałeś(aś) złego nauczyciela języków,
b) albo radzisz sobie na tyle dobrze, że poprawianie nie jest konieczne,
c) albo radzisz sobie na tyle źle, że nie ma dla Ciebie ratunku - to oczywiście ŻART! 😅😅😅. Choć oddać muszę, że u mnie na 1. roku studiów była w grupie dziewczyna, która miała naprawdę fatalną wymowę - wszystko akcentowała niewłaściwie. Kompletnie nie słyszała różnicy i twierdziła, że wykładowca się czepia. Zrezygnowała w połowie roku. Nie było dla niej ratunku.

Prawdą jest to, że każdego z nas kiedyś poprawiono w kwestii akcentu, intonacji, czy innych zniekształceń dźwięków. Prawdą jest także to, że różnie na to poprawianie reagujemy. Czasem czujemy się zaszczuci, a czasem z uśmiechem przyjmujemy nasz błąd, bo nie da się ukryć, że bywają sytuacje, w których pomyłka w wymowie może wywołać salwy niezłośliwego śmiechy. 


slowlingo, wymowa, nauka języków, języki obce

Czy jest się zatem czego czepiać? Czy nie lepiej pozwolić na niewinne pomyłki, wprowadzające od czasu do czasu nieco rozrywki? A kto się zmotywuje do poprawnej wymowy, ten się zmotywuje, i tyle. Otóż, śmiem twierdzić, że jest się czego czepiać i powinno się poprawiać nawet te niewinne (a czasem i winne) pomyłki. Oto dlaczego.

"Szewc bez butów chodzi", ale czy na pewno?

Pisząc o moich planach  na nadchodzący rok zdałam sobie sprawę, że nigdy nie pisałam o moich trudnościach z uczeniem się języków. W pierwszej chwili przyszły mi do głowy powiedzenia takie jak "szewc bez butów chodzi", czy "lekarz nie powinien leczyć sam siebie", ale przecież one kompletnie nie mają tu zastosowania, bo znam metody uczenia się i je stosuję. Ba! Sama się nawet czasem coachuję, szczególnie testując nowe rozwiązania na sobie.

slowlingo, coaching, problem z nauką, język obcy, jak się uczyć

Czy to oznacza, że nie mam lub nie powinnam mieć z racji tego problemów z nauką języka? Bynajmniej. Mam prawo do takich samych trudności, jak Ty. Pytanie, jakie się pojawia, to jak sobie z nimi radzę. To tak kwestia jest tu najistotniejsza. 

Łatwość w nauce języków




Zabrzmi to dość przewrotnie, ale ja generalnie nie mam problemów z nauka języków. "Hola, hola - pomyślisz - to po co ten post?" Już wyjaśniam o co mi chodzi. 

Nie mam problemów z nauką języków jako tako, ani z zapamiętywaniem słówek, ani z rozumieniem gramatyki. Bardzo lubię gramatykę, dla mnie jest (zazwyczaj) bardzo logiczna. I tak przerzucanie czasownika na koniec zdania w szyku całkowicie przestawnym, czy rozdzielenie przedrostka w czasowniku rozdzielnie złożonym to dla mnie pikuś. 

Słówek z kolei uczę się z list i raczej bezproblemowo buduję skojarzenia, nie mam większych problemów z zapamiętywaniem ich. Zazwyczaj, jak na rasowego wzrokowca przystało, pamiętam dokładnie gdzie to słówko było zapisane i w jakim kontekście. 

Znam (oczywiście) strategie skutecznej nauki, stosuję je od zawsze, optymalizuję proces i czas. Nie potrzebuję wyjątkowej zachęty ani motywacji do nauki, jak mam się nauczyć, to się uczę. Można to nazwać talentem lub wyjątkową predyspozycją językowa. Napisawszy to wszystko chcę Ci powiedzieć, że ja także mam trudności z uczeniem się języków? Jak to? A tak to.

Moje problemy z nauką języków

Moje problemy z uczeniem się języków wynikają z czegoś innego niż nieefektywne metody uczenia się, czy nieumiejętność zarządzania czasem. W moim przypadku szyki psuje mi... problem z priorytetami i chęć robienia wszystkiego na raz. Mam z tym prawdziwy problem. 

slowlingo, nauka języków, jak radzić sobie z problemami, problemy w nauce, jak się uczyć

Zazwyczaj biorę sobie na głowę zbyt dużo na raz: 



  • zrobienie raportów z zajęć dla kursantów i przygotowanie zajęć,
  • tym samym dalsze uczenie się angielskiego / niderlandzkiego (oba te języki znam w stopniu zaawansowanym, i uczę ich, na bieżąco na nich pracuję i traktuję ten element jako naukę/szlifowanie)
  • zaplanowanie postów,
  • napisanie nowych postów,
  • przygotowanie nowego kursu dla lektorów,
  • przygotowanie mailingów,
  • opracowanie kampanii marketingowej,
  • zaplanowanie postów na facebooka,
  • ogarnięcie spraw administracyjnych,
    ---
  • czytanie książek branżowych i innych,
  • ćwiczenie jogi,
  • wyspanie się...
Te zajęcia to to, co absolutnie muszę zrobić, by mój biznes się kręcił (oraz bym nie zwariowała i nie padła z zmęczenia - patrz 3 ostatnie pozycje). Zostaje mi niewiele czasu na dodatkowe, niekonieczne działania, jak nauka języka tylko dla przyjemności, co ma miejsce w moim przypadku dla hiszpańskiego czy niemieckiego.

Mój problem polega na tym, że nie potrafię odpuścić niektórych rzeczy, przez co wszystko to, co nie jest bezwzględnie niezbędne spada na ostatnie miejsce długiej listy priorytetów, a często wręcz z niej spada. W konsekwencji czasem nie zostaje zrealizowane. 

Nie zrozum mnie źle. To nie tak, że uczę innych jak zarządzać nauką, a sama nie potrafię. Jak wspomniałam wcześniej, potrafię 😎. Gdy mam konkretny cel językowy, mogę przeznaczyć na naukę kilka(naście) godzin w tygodniu i nie mam trudności z organizacją czasu. Po prostu mam pełną świadomość tego, co akurat jest ważne. Na ten moment ważniejsze są jedne rzeczy, przez co pozwalam sobie na odpuszczenie w innych dziedzinach. Świadomie wybieram to, co chcę robić, nie pozwalam, tym samym, chwilowym słabościom wpłynąć na moje decyzje dotyczące alokacji czasu i uwagi. Jeśli nauka kolejnego języka będzie dla mnie odpowiednio ważna i wyprze inne działania, znajdę czas na te naukę.

Ty też masz prawdo sobie odpuścić, jeśli akurat masz coś ważniejszego do zrobienia. O ile to naprawdę jest ważniejsze. 

Jak radzę sobie z problemami w nauce języków?

Gdy miałam jasny i konkretny cel językowy - przygotować się do certyfikatu, czy egzaminu - siadałam, uczyłam się, zdawałam i byłam z siebie dumna. Teraz czasem naprawdę wolę się wyspać, niż zarwać nockę. Priorytety się zmieniają i to jest normalne. Przyznam jednak szczerze, że nie czuję się dobrze z tym, że czasem odpuszczam  końcówkę listy priorytetów. Dlatego od kilku miesięcy uczę się minimalizować i eliminować wszystko co zbędne, by zyskać więcej czasu na to, co ważne. Dotyczy to także kwestii zawodowych. 

Potrzeba reorganizacja sprawia, że zaczynam zmieniać postrzeganie tego, co ważne, uczę się akceptować to co jest (i jest niedoskonałe) i dzięki temu łatwiej mi odpuszczać. Krok po kroku przebudowywuję mój tryb i sposób pracy, rezygnuję z niektórych jej aspektów, by zwolnić i na spokojnie, bez stresu i wyrzutów sumienia móc oddać się nauce języków i rozwojowi osobistemu. Nie jest łatwy proces i wymaga ode mnie dużo pracy nad sobą. Widzę jednak ogromne korzyści z tego i daje mi to kopa do dalszego działania. W poprzednim poście zadeklarowałam, że wreszcie chciałabym znaleźć czas (czytaj = nadąć odpowiedni priorytet) nauce niemieckiego, bo bardzo mi tego brakuje. Uczę się alokować działania gdzie indziej. 

Również w moim przypadku trudności z nauką nie wynikają z faktu, że język, którego się uczę jest zły, trudny, a ja nie mogę sobie poradzić z nauką. Źródło problemów organizacyjnych zazwyczaj leży gdzie indziej.

A Ty?

A jaki jest Twój problem z nauka języków? Czy to tez kwestia priorytetów, organizacji, a może przekonania o słuszności celu językowego? Podziel się w komentarzach!

Gdzieś dzwoni metoda 3x3...

Nie pamiętam dokładnie, na którym blogu językowym po raz pierwszy zetknęłam się z metodą nauki języka 3x3 Mogło to być u Sandry albo u Lili. Zachęcam Was do zajrzenia na ich blogi i sprawdzenia jak one podchodzą do tematu. A tym czasem zapraszam Was na moją wersję tej metody uczenia się języków. Stosuję ją z powodzeniem od kilku miesięcy i nadszedł czas, by podzielić się z Wami moimi patentami i wrażeniami.


skuteczna metoda nauki języków, 3x3, slowlingo

Jak działa metoda uczenia się języków 3x3?

Czym jest i jak działa metoda uczenia się języków 3x3? Nauka ta zakłada uczenie się 3 x dziennie przez okres 3 tygodni lub miesięcy. Proste? Proste. I tu mogłabym teoretycznie zakończyć wpis. Ale oczywiście tego nie zrobię, a Ciebie czeka podróż po szczegółach zastosowania tej metody i moich osobistych doświadczeniach. 

Nie wystarczy 3 razy dziennie zrobić cokolwiek związanego z językiem, choć metoda nie zakłada także, że musi to być ślęczenie nad podręcznikiem do nauki języka. Zaletą tej metody jest to, że  bardzo dobrze sprawdza się w pracy samodzielnej, bez pomocy lektora.

Należy pamiętać, że liczba 3 jest umowna - przyjęło się, że to optimum, nie za dużo i nie za mało. Jeśli jednak czujesz, że możesz i chcesz pracować więcej - nie ma przeciwwskazań, oby nie było tego za dużo. Powyżej 5 sesji dziennie będzie Ci już dość ciężko, nie mówiąc o wytrwaniu w pracy z założeniem 5 miesięcy. Zostając zatem przy liczbie 3 można spokojnie planować efektywną naukę.

3 sesje dziennie powinno się uskuteczniać przez 3 tygodnie lub miesiące. Ja na początku proponuję zacząć od 3 tygodni, by wyrobić nawyk. Jeśli nawyk nauki codziennej już masz, możesz śmiało przejść do 3 miesięcy. Proponuję dzienne sesje nauki rozbić na następujące sekcje:
  1. Rano - czas niskiej jakości około 5-10 minut - szybka prasówka, podcast, czy video na YT. Możesz to robić do śniadania, kawy, czy w drodze do pracy lub szkoły. Rozgrzej mózg językowo od rana w czasie niskiej jakości. W ciągu dnia nie musisz już usilnie myśleć po tym, co udało Ci się przeczytać czy obejrzeć. Twój mózg sam przetrawi informacje i odpowiednio je przetworzy i zapamięta, na razie. Możesz wcześniej zaplanować, jakie językowe treści skonsumujesz danego dnia, albo potraktować to zupełnie spontanicznie.
  2. W ciągu dnia - produkcja językowa około 15-30 minut. W ciągu dnia znajdź chwilę, by wyprodukować trochę języka. Możesz napisać maila, czy krótki tekst na bloga lub do szuflady, albo po prostu z kimś pogadać w języku obcym. Możesz też nagrać się na dyktafon w telefonie. Możesz odnieść się do tematu, który udało Ci się przejrzeć rano. Będziesz na tyle na świeżo z językiem i zagadnieniem, że dasz radę wykorzystać wiedzę sprzed paru godzin, a ponowne aktywne użycie ugruntuje tę wiedzę i utrwali w Twojej pamięci.
  3. Po południu/wieczorem 30-45 minut - na spokojnie znajdź trochę czasu, by skupić się świadomie na nauce języka w czasie wysokiej jakości. Możesz ten czas przeznaczyć na naukę z kursem online, z lektorem lub z podręcznikiem. Rób wtedy skomplikowane i bardziej wymagające rzeczy. Ważne są także spokojne powtórki przed snem, więc możesz część nauki przenieść tutaj.
W ten sposób może Ci się udać pracować od około 45 minut do nawet 1,5 godziny dziennie. To bardzo dużo pracy, która da efekty.

Zauważ, że sugeruję zwiększanie ilości czasu na naukę wraz z upływem dnia. Możesz pozostać przy tym samym, niewielkim wkładzie, np. 5-10 minut dla każdej sesji, ale proponuję, by zacząć od większych założeń. Jeśli ciężko Ci będzie wygospodarować tyle czasu, możesz wtedy przejść na niższe wartości, ale trudniej Ci będzie wykorzystać sugerowane przeze mnie rozwiązania. Spróbuj pracować przez 3 tygodnie codziennie, lub przynajmniej 5 razy w tygodniu, by wyrobić trwały nawyk. Perspektywa "tylko" 3 tygodni sprawi, że przedsięwzięcie nie będzie wydawać się tak straszne.

Czy można odwrócić kolejność sesji i zacząć od najdłuższej i najbardziej skomplikowanej, jeśli wolisz uczyć się rano? Można! Ty decydujesz, który system działa dla Ciebie. Tak naprawdę nie ma to większej różnicy, o ile czas wysokiej jakości i związane z nim ćwiczenia wypadają gdy jesteś zrelaksowany i najedzony - wtedy wola do pracy jest największa. Przeczytaj o tym więcej tutaj.

Jak planować naukę języka w systemie 3x3?

Wiesz już, jak uczyć się codziennie. Ale jak zaplanować naukę globalnie, na całe 3 tygodnie lub miesiące? Polecam planowanie nauki tylko do sesji (wieczornych) w czasie wysokiej jakości. Pod ten cykl nauki zaplanuj materiał i spotkanie z lektorem, jeśli się na nie zdecydujesz. A czego się uczyć? To już zależy od Ciebie. Możesz pracować na kursie online lub podręczniku. 

Jeśli na naukę poświęcisz około 30 minut, możesz stosować metodę zarządzanie czasem Pomodoro, która skupia się na procesie, a nie na finalnym efekcie. W związku z tym, jeśli nie uda Ci się czegoś dokończyć, nie musisz się frustrować, bo liczy się praca w danym czasie. To jest już osiągnięcie i to działa motywująco.

Aby dopracować cele na poszczególne etapy pracy możesz skorzystać z planera językowego, który pomoże Ci ogarnąć kolejne kroki i szczególnie dobrze sprawdzi się tutaj szablon dziennego rozkładu pracy
slowlingo, planer językowy, planner
Fragment dziennego planera SlowLingo


Moje doświadczenia z metodą nauki języków 3x3

Nie jest łatwo, przynajmniej nie na początku. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że przy moim obecnym trybie życia w ogóle ciężko mi cokolwiek dodatkowego planować. Ale wiadomo - w nauce języków trzeba. Wycwaniłam się i na start tego przedsięwzięcia wybrałam nieco spokojniejszy, wakacyjny okres. Wiedziałam, że wtedy łatwiej mi będzie pamiętać i skupić się na nauce. Miałam ten komfort, że uczyłam się języka dla siebie i nikt ani nic mnie nie goniło, więc mogłam wybrać taki moment dowolnie. 

Postanowiłam tą metodą odświeżyć zaawansowany niderlandzki i podłapać nieco nowych słówek. To wszystko zgrało się idealnie. Z rana krótka treść - artykuł, audycja radiowa albo nowy vlog. W ciągu dnia gadałam do sobie - ja tak mam jak uczę się języka. Czasem się nagrywałam, ale nie zawsze. Czasami pisałam maila po niderlandzku. Albo prowadziłam zajęcia ;-)

Z racji tego, że tylko odświeżałam materiał, wieczory zostawiłam na powtórki wyjątków albo stronę bierną. Rozwiązywałam także testy leksykalne i gramatyczne.

Ja przyjęłam od razu czas trzech miesięcy. Dzięki tej metodzie już po 2 tygodniach czułam, że głowa "puchnie" mi od wiedzy. Pracowałam przez 3 miesiące, choć przyznaję, że zdarzały się tygodnie, gdy umknął mi cały dzień pracy (ale dopiero po pierwszym miesiącu) a okazjonalnie opuszczałam którąś z sesji dziennych. Odbywało się to jednak sporadycznie łącznie z 5-6 razy w ciągu trzech miesięcy. Gdy tylko wypadała taka przerwa, czułam, że czegoś mi brakuje. 

Po trzech miesiącach nieco zwolniłam. Obecnie pracuję intensywnie w czasie wysokiej jakości średnio 2 x w tygodniu (punkt nr 3) , ale czytam lub oglądam coś codziennie (punkt nr 1). 

Dzięki tej pracy będę w stanie w pełni wykorzystać kurs dla lektorów języka niderlandzkiego, na który planuje wybrać się latem. 


Teraz czas na Ciebie!

Podejmij wyzwanie 3x3! Zacznij pracę, choćby małymi krokami. Daj sobie 3 tygodnie regularnej pracy z językiem i obserwuj swoje postępy. Podziel się wynikami pracy w komentarzu. 
Dziś, wbrew pozorom i tytułowi nie zabieram Cię do przedszkola, ale ku bardzo skutecznej metodzie uczenia się. Metodą, którą chcę Ci dzisiaj zaproponować, jako niezwykle efektywny sposób przyswajania treści językowych, jest tworzenie swoich własnych materiałów językowych, techniką wyklejanek. 


slowlingo, nauka języków, jak się uczyć, wyklejanki

Nawiązując do poprzedniego postu, dotyczącego infografik i ich zastosowania w uczeniu się języków, dziś chcę przedstawić Ci coś podobnego. Wyklejanki w podobny sposób pozwalają tworzyć treść, którą łatwiej przyswoić. W przeciwieństwie jednak do infografiki, wyklejanki należy zawsze zrobić w 100% samodzielnie.

Co to takiego, ta wyklejanka?

Już kilkukrotnie padło słowo wyklejanka, ale nie do końca przedstawiłam, czym ona tak naprawdę jest. Pod pojęciem wyklejanki rozumiem własnoręcznie przygotowane - wyklejone - materiały do nauki języków. Interesujące Cię treści tworzysz w taki sposób w jaki chcesz i w takiej konfiguracji w jakiej Ci wygodnie. Wyklejać możesz w zeszycie, bloku lub innym dowolnym narzędziu biurowym/plastycznym, z którego lubisz się uczyć. Tak naprawdę tworzysz własny podręcznik do nauki języka, składający się z tych elementów wizualnych i graficznych, które Tobie odpowiadają i w takim układzie graficznym, który jest dla Ciebie czytelny i przyjemny. 

Co daje robienie materiałów samemu? 

#1
Po pierwsze wybierasz to co Cię interesuje, jeżeli chodzi o zakres tematyczny, czy graficzny. Dodatkowo wybierasz te rzeczy, które są Ci akurat potrzebne. Zazwyczaj wiesz, Czy potrzebujesz nauczyć się takiego czy innego słownictwa, takich czy innych zwrotów. Jesteś w stanie samodzielnie je przygotować. 

#2
Kolejnym bardzo ważnym aspektem przygotowania własnych materiałów jest etap poszukiwania. Ten etap bardzo angażuje, wzbudza ciekawość i przygotowuje mózg do procesowania treści, które później będziesz internalizować i wprowadzać do pamięci, czyli po prostu zapamiętywać. 

Załóżmy, że interesujesz się modą. Wyszukujesz zatem w różnego rodzaju katalogach, gazetach i czasopismach te reprezentacje graficzne oraz obrazy, które odzwierciedlają to, czego chcesz się nauczyć. Mogą to być kroje sukienek, fasony butów, czy modele torebek. A jeżeli interesuje cię motoryzacja, to z pewnością najchętniej wyszukasz elementy budowy samochodów czy innych pojazdów. Nie tylko obracasz się w kręgu swoich zainteresowań, prowadzisz badania nad tym co cię naprawdę naprawdę pasjonuje,  ale przede wszystkim dzięki temu nie masz wrażenia, że tracisz czas na naukę rzeczy, których nie możesz (lub nie chcesz) od razu wykorzystać.

#3
Następnym bardzo ważnym aspektem tworzenia własnych wyklejanek, o którym wspomniałam wcześniej, jest indywidualny układ - twoja własna konfiguracja tych materiałów. Przypomina to trochę proces tworzenia mapy myśli. Mapa myśli charakteryzuje się tym, że odzwierciedla osobliwy sposób myślenia i postrzegania rzeczywistości danej osoby. Rysujesz odnogi i rozgałęzienia pomysłów, w taki sposób, w jaki naturalnie postrzega je twój mózg. Dzięki temu nie musisz zastanawiać się co gdzie jest, bo intuicyjnie wiesz, gdzie szukać danej informacji na mapie. Nawet jeżeli jakaś informacja ci ucieknie, zapomnisz jak dane słowo się nazywało, będziesz w stanie szybko, w naturalny sposób odnaleźć to na twojej mapie myśli. To samo będzie miało przełożenie na materiały językowe które stworzysz.

#4
Nie muszę chyba bardzo przekonywać Cię także do tego, że praca twórcza, jakakolwiek, sprzyja uczeniu się. Dzięki niej tworzą się silniejsze połączenia neuronowe i informacje są lepiej zapamiętywane. Nosi to prawie znamiona rękodzieła...


Wspaniałe w tej metodzie jest także to, że możesz stosować ten trik nie tylko do nauki słówek, ale również pokazywać gramatykę. Czasowniki, struktury, zależności czy tryby - to wszystko można odpowiednio odzwierciedlić obrazami oraz połączeniami między nimi. W tej kwestii wchodzimy w sferę działania metody wizualnej, o której nagrałam serię filmów, możecie je znaleźć tutaj.

Zastanawiasz się jak to może wyglądać w praktyce? Zerknijcie proszę poniżej na zdjęcia publikowane przez Natalię z Włoskielove. Natalia pokazuje jak uczyć języka włoskiego, ale nie tylko. Tutaj sama uczy się języka tureckiego zwarcie jak pomysłowo wykorzystała wyklejanki.



W związku z tym wszystkim powyżej, mam dla ciebie super ważne zadanie. Przygotuj swoją własną wyklejankę tematyczną. Temat – może być dowolny. Ważne żeby oddawał to, co Cię pasjonuję i fascynuje, i żebyś włożył lub włożyła w to całe językowe serce. Następnie zrób zdjęcie, wrzuć je do sieci a link do niego wklej w komentarzu. 

Gotowi?
Zapraszam Cię dzisiaj na post z serii którą chciałabym nazwać Patent językowe. Będę opisywać nie do końca oczywiste sposoby i materiały, z których możesz uczyć się różnych języków obcych. Wcześniej w tej serii mogłyby także znaleźć się chociażby Pięć sposobów na to jak się rozgadać, wykorzystanie metody Pomodoro do nauki języków, czy efektywne wykorzystanie czasu niskiej jakości.

slowlingo, infografiki językowe, nauka języków, język obcy

Dlaczego infografika?

Najprawdopodobniej świetnie znasz infografiki. To połączenie obrazu, treści oraz danych. Po co Ci tym mówię, przecież to oczywiste? Chcę Ci dzisiaj opowiedzieć o tym, jak można stosować infografiki do uczenia się języków. To doskonałe narzędzie do przyswajania słownictwa, ćwiczenia mówienia i po prostu zdobywania wiedzy.

Infografiki genialnie nadają się do uczenia się języka, ponieważ zawierają słownictwo tematyczne, ale jednocześnie często jest to podstawowe, bardzo istotne słownictwo. Na zaawansowanych poziomach i przy konkretnych tematach dostarczają również cennego słownictwa z wybranego zakresu, czy specjalizacji. No i informacje. Dzięki infografikom otrzymujesz na tacy od razu treść, którą możesz wypełnić Twoje wypowiedzi i dyskusje.

Jak stosować infografikę w nauce języków? 

slowlingo, inforgrafka, narzędzie, metoda

To bardzo proste. Przejrzyj opisane poniżej kroki:

#1
Zacznij od interesującego tematu. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę dany temat i słowo infografika, najlepiej w języku, którego chcesz się uczyć. Jeśli jeszcze nie znasz tego języka lub dopiero zaczynasz się go uczyć i słownictwo czy określenie danego zagadnienia jest Ci obce, sprawdź je najpierw po prostu słowniku.
Zobacz powyższy przykład dla włoskiego ↑↑↑.

#2
W kolejnym kroku przejrzyj różne dostępne infografiki. Zazwyczaj wszystkie są dosyć dobrej jakości, ale nie musi tak być. Wybierz tę, która do ciebie przemawia wizualnie, i która w Twojej ocenie na dany moment ma najciekawsze słownictwo, dane, czy też po prostu szatę graficzną. 

#3
Następnie wydrukuj sobie koniecznie wybraną infografikę. Idealnie byłoby zrobić to w kolorze, żeby móc w pełni korzystać się z tego narzędzia. Jeśli jednak nie masz takiej możliwości, to wydrukuj ją po prostu w odcieniach szarości, a konkretne elementy możesz zaznaczyć kolorowymi pisakami na swoje czarno białe kopii.

#4
Teraz zastanów się, które z informacji widocznych na Twojej infografice są kluczowe. Jakie słowa są tam wyrażone? Czy znasz te wszystkie zwroty? Jeśli nie, koniecznie sprawdźcie je słowniku.

#5
Następnym krokiem jest opowiedzenie sobie tego, co jest przedstawione na infografice. Opowiedz sobie to wszystko, zerkając na grafikę i wskazując dane, o których mówisz tak, jakbyś prezentował/a informacje szerszej publiczności. Powtórz to kilka razy, aż uda Ci się z grubsza zapamiętać i słownictwo i konkretne fakty.

#6
Przedostatnim etapem ćwiczenia jest przedstawienie informacji zawartych na infografice już bez często posiłkowania się nią. Znasz już słownictwo i wiesz o czym możesz nim opowiadać.

#7
Ostatni krok to powtarzanie. Wróć do tej grafiki, słownictwa i danych po kolejnych 2, potem 5, dalej 9, a następnie około 20 dniach. Sprawdź czy wciąż pamiętasz. Jeśli nie, powtarzaj aż zapamiętasz i zwiększ częstotliwość powtarzania.

O poziom wyżej

Jeśli jesteś bardziej zaawansowany/a lub chcesz się trochę bardziej wysilić, polecam wyszukiwanie infografik w języku polskim i tłumaczenie jej na język docelowy. 

Innym ćwiczeniem może być tworzenie infografiki samemu. Możesz to zrobić w różnych programach (np. Canva czy Crello) Możesz także po prostu stworzyć własną infografikę na zasadzie wyklejanki. Albo możesz wykorzystać gotowe szablony, jak ten poniżej. Pamiętaj, że te materiały, które stworzysz własnoręcznie mają dla Twojego mózgu większą wartość.



Serdecznie i gorąco Cie zachęcam, do wypełnienia Twojej osobistej infografiki językowej. Możesz ją pobrać (kliknij tutaj), wydrukować i uzupełnić dowolnie!



slowlingo, nauka języków


Chętnie także poznam Twoją twórczość. Gdy wypełnisz Twoją grafikę podziel się nią i prześlij do mnie!